Menu:

"Czarodziejki"

Leo idzie razem z Paige, Klei otwiera drzwi, które przenoszą Paige i Leo w przeszłość. Klei zamyka drzwi, a siostry chciałyby się gdzieś przenieść. Klei znika, a Phoebe mówi, ze muszą tu być kiedy Paige i Leo wrócą, do ciała Phoebe wchodzi duch, który mówi, ze znajdzie ciało też innemu demonowi. Paige i Leo znajdują się w pokoju Paige, która mówi, ze myślała iż wróci jako duch, a nie wcielenie dawnej Paige. Ona ogląda się w lustrze i mówi, że chciała siedzieć na uboczu i złośliwie komentować swój brak stylu. Potem rozgląda się i mówi, że była fajna. Potem chce zadzwonić do swojej pierwszej miłości. Ktoś puka do drzwi Paige i ona go przytula, a on czuje dym papierosowy, mówi, ze miała rzucić papierosy, ojciec mówi, że nie wie ile jeszcze wytrzyma. Leo pyta gdzie Paige idzie, a ona mówi, że musi iść przeprosić ojca, a Leo chce wiedzieć co wydarzyło się tamtej nocy. Ojciec mówi, że Paige miała czelność się do niego przytulić, matka mówi, że Paige znowu wagarowała, a matka mówi, że Paige nie wybiera się na studia. Paige mówi, ze nie może tam wejść, bo rodzice myślą iż ona jest okropna, Leo przypomina jej po co ona tu jest. Paige wchodzi do kuchni i przytula matkę, a ona nie wie o co chodzi. Paige mówi, że się zmieni. Paige mówi, że matka mus jej uwierzyć. Paige mówi, że oni są jej rodzicami, a ona chciała ich tylko zranić. Paige mówi, ze się zmieni, pójdzie do Collegu i zda na niego. Paige nie chce iść na rodzinną kolację. Paige prosi o rozmowę wcześniej. Pod dom przyjeżdża autobus i Paige wsiada do niego. Leo idzie za nią. Tymczasem w domu jest Phoebe, która tak naprawdę jest duchem, a inny duch mężczyzny wchodzi w ciało Cole. Oni zaczynają się całować. Piper wyciąga ciasto i Cole je zauważa, zaczyna je jeść rękami. Piper mówi, ze to dla Paige. Paige dowiaduje się, że to nie jej winą była śmierć jej rodziców. Zmieniła bieg wydarzeń, ale to i tak nie pomogło, a Paige wydostała się z samochodu za pomocą czaru, wyorbitowała. Phoebe zgadza się na małżeństwo.

Kategorie

Wpisy

Reklama

Rozmowy

44Zmiany są dobre o ile wprowadzamy je stopniowo. Każda zmiana musi mieć swoje preludium. Paige słucha monologu Piper, a potem Phoebe mówi, że znajdzie jakąś pracę, a potem Piper mówi, ze jeśli siostra znajdzie jakąś pracę na pół etatu płatną 200 tysięcy rocznie, to może się zgodzić na nie wprowadzanie żadnych zmian. Phoebe się zmartwiła. Paige chce się wtrącić. Jednak Piper i Phoebe dalej nie zwracają na nią uwagi, rozmawiają o pracy, Piper mówi, że ona zajmie się pieniędzmi, a Phoebe niech zajmie się magią. Piper pyta gdzie siostra chciałaby pracować, a ta odpowiada, że coś by się znalazło, gdyby tylko chciała. Paige w końcu udaje się dojść do głosu. Mówi, ze coś odkryła, a Piper pyta co takiego. Ona mówi, ze kiedy przechodzi koło pewnego domu i doznała dziwnego uczucia. Phoebe pyta co tak dokładnie odczuła Paige, a ona pyta czy dreszcze coś oznaczają, a Piper mówi, że trzeba założyć cieplejsze ubranie. Paige mówi, że kiedyś pomyślałaby, że to zwykle dreszcze, ale teraz kiedy jest czarownicą wszystko może być prawdziwe. Straszny dom jest naprawdę jak z koszmaru, nie można mówić na dom straszny, gdy on wcale taki nie jest. Phoebe pyta co Paige wie o tym domu, który takie uczucia w niej wzbudza. Ona mówi, że nic i że mieszka tam ciekawy mężczyzna, i spotkała go kiedyś w sklepie, flirtowali trochę i potem się rozstali. Piper mówi, że po prostu ten mężczyzna wpadł w oko Paige i dlatego przechodzą ją dreszcze. Piper odchodzi od baru i zajmuje się swoimi sprawami zostawiając Paige, która nie wie dlaczego siostra tak ją traktuje, tak to znaczy oschle i bez uczuć, nie rozmawia z nią tak jak z Phoebe. Paige mówi, że nie chodzi o chłopaka a o dom, wiedziałaby gdyby to chodziło o tego chłopaka, jednak tutaj w grę wchodzi dom, który jest jakiś dziwny i daje najwyraźniej znaki Paige, że tam dzieje się coś podejrzanego. Piper mówi, że kiedy Paige będzie już przez kilka miesięcy wiedźmą, zorientuje się kiedy w grę wchodzi zło, a kiedy trzeba założyć kurtkę. Paige pyta czy nie sprawdzą tego domu, a Piper opowiada, że nie teraz.