Losy Stephena Glassa
Stephen od czasu do czasu zagląda do swojej dawnej szkoły. Wspomina liceum bardzo dobrze, bardzo cenił swoją nauczycielkę, ponieważ zawsze go wspierała i po części to także jej zasługa, że udało mu się wybić tak wysoko i tworzyć tak interesujące teksty dziennikarskie. Teraz specjalnie na jej prośbę udziela rad młodym osobom, które chcą w przyszłości zająć się profesjonalnym pisaniem artykułów. Doradza, mówi jak należy się zachowywać, na co zwracać uwagę podczas zbierania materiałów, jak daleko posuwać się w swoich śledztwach, jakich błędów unikać. Wszystkie te rady są oczywiście bardzo potrzebne. Stephen nie zapomina też powiedzieć o tym, jak wielkie tortury musi przejść tekst, zanim ukaże się w gazecie, jak wielką selekcję przechodzi przez kolejnych redaktorów, poprawki prawne, konsultacje. Jeśli tekst jest dobry – ten proces tylko go ulepszym natomiast jeśli jest zły, to zdecydowanie zajmije jeszcze dużo czasu, zanim zaakceptują go sprawdzający. Stephen po części zajmuje się również takim właśnie sprawdzaniem tekstów, ale nie oficjalnie – przychodzą do niego koledzy i proszą o przysługę w postaci właśnie redakcji. “Wiosenne załamanie” jest pierwszym tekstem Stephena, który budzi wątpliwości. Chodziło o krajowy zjazd wszystkich konserwatystów z całej Ameryki. Młodzi ludzie dyskutowali tam o polityce, o zasadach, jakie powinny zostać zachowane, jakie umykają z dnia na dzień i tak dalej. Generalnie wielka nuda, ale jeden punkt był bardzo interesujący, a mianowicie – nieoficjalny. Kiedy konferencja się skończyła, młodzi konserwatyści piją ogromne ilości alkoholu, zamawiają prostytutki i się, którko mówiąc, nieźle bawią. I tak właśnie się działo, a Stephen miał tę okazję, że otrzymał potajemny wstęp do jednego z ich pokoju i udawał, iż należy do tej partii, z tym że w innym mieście. Bardzo skrupulatnie notował wszystkie szczegóły, tak by artykuł był jak najbardziej rzetelny, ponieważ mówił i poważnej sprawie i każde zakłamanie mogłoby się skończyć prawnymi porachunkami w sądzie. Kiedy tekst wychodzi do druku, dzwoni szef oczernianej partii i oznajmia, że w hotelu nie ma baru. Kiedy naczelny dzwoni do hotelu i pyta się o alkohol na wynos, okazuje się, że jest, więc stąd konserwatyści mogli kupować kolejne dostawy picia. Sprawa tymczasowo zostaje zamknięta.
Kategoria: Stephen Glass Tagi: Glass, impreza, serial, Stephen, telewizja, tv, widz