Praktyka
Cole, Piper oraz Phoebe jadą samochodem ulicami San Francisco, jednak jadą bardzo szybko, aż dziwne, że żaden policjant dotąd ich nie zarzynał. Piper zleca skręt w prawo, Cole skręca bardzo gwałtownie. Piper mówi, ze demon nie będzie czekał, a Phoebe mówi, ze nawet nie wiedzą czy dadzą radę go odegnać, bez mocy trzech będzie trudniej. Phoebe mówi, ze wróżby nie są wiarygodne. Piper mówi, żeby młodsza siostra nie narzekała bo unicestwiły już dwa demony, a Phoebe przypomina, że to tylko dzięki Cole. Phoebe mówi, ze dwie czarodziejki plus pół demon nie tworzą mocy trzech. Piper pyta co mają robić, jeśli ich nie zniszczą oni przyjdą do ich domu i zaczną zabijać, a tego chyba nikt nie chce. Piper przypomina, ze teraz są słabsze, bez Prue zbyt wiele nie zdziałają. Cole mówi, ze i tak przyjdą, bo Źródło chce je dopaść, a one zamiast szkolić Paige, jeżdżą po san Francisco za demonami, które nie warte są unicestwienia. Cole pyta czy mają jakiś plan, a Piper mówi, że odegnać demona, Piper mówi, że jeszcze nie opanowała swojej nowej mocy, ale praktyka czyni mistrza. Cole nagle skręca w uliczkę, bo tak nakazuje radar Piper, która wszystkiego starannie pilnuje. Nie chce by coś poszło nie tak, teraz to ona jest najstarszą siostrą i to na nią przeniosła się pasja zniszczenia wszystkich demonów, jakie tylko są w mieście. Wszyscy wysiadają na miejscu z samochodu, Piper zauważa demona i wysadza go. Phoebe i Cole uciekają do samochodu by nie zostać oplutymi resztkami demona. Piper wchodzi do samochodu i mówi, że teraz kolej na następnego. Ona naprawdę dostała nową moc, ale nie tylko wysadzanie, a chęć pozbycia się wszystkich demonów, jakie tylko są w tym mieście. Nie ma zamiaru podarować ani jednemu, dzieje się tak zapewne dlatego, że Prue została zabita przez demona i teraz jest młodsza siostra chce się zemścić, choć zabiła już Shaba. Paige jest w pracy, czyta różne książki o carach, czyta historię czarownic. Szef do niej przychodzi i pyta czy wniosek jest już gotowy, a ona mówi, ze nie lubi kiedy szef nad nią stoi i patrzy jej na ręce. On mówi, że chce mieć go za godzinę.
Kategoria: Czarodziejki Tagi: Pheobe, Prue, serial, telewizja, tv, widz
New Republic czekała duża zmiana – czyli zmiana redaktora naczelnego. Starego zastąpiono jednym z członków zespołu i to w dodatku kogoś, kogo nie cenili inni ludzie. Zawsze uważano go za spiętego snoba, który chce się tylko przypodobać prezesowi redakcji. I to właśnie jemu przypada nagroda zostania głównym naczelnym. Pociąga to pewne konsekwencje – ludzie podupadają na duchu, a dla samego Stephena praca okazuje się tylko pracą. Mimo wszystko wykorzystuje ją rzetelnie. Do momentu jednak, kiedy wychodzi jego największy i najsłynniejszy artykuł zatytułowany “Niebo hakerów”. Była w nim mowa o pewnym piętnastoletnim utalentowanym hakerze, który włamał się do wielkiej firmy komputerowej i namieszał w oprogramowaniu. Kiedy wykryto, kim jest sprawca, postanowiono nie karać bo, a zaproponować mu stałą pracę, czyli etat. Glass opisał tę historię na tyle ciekawie, że artykułem zainteresowało się małe pismo online – chcieli pociągnąć temat. Ale okazało się, że ani firma, ani hakerzy występujący w tekście nie istnieją w Internecie, co jest trochę dziwne. Zaczęli więc drążyć temat, krok po kroku, jak po sznurku dochodząc do bardzo zaskakującego wniosku – artykuł nie jest prawdziwy! Zaczyna się upadek Stephena. Małe pismo online zaczyna dobierać mu się do skóry, dzwonią do redakcji New Republic, wypytują o wszystkie dane. Nie mogą się dodzwonić do żadnej osoby, o której była mowa w artykule. Coraz więcej zarzutów ciąży na Stephenie, a nowy redaktor naczelny nie jest zbyt miły dla niego. Zaczyna również sam, na własną rękę drążyć ten temat. Zaczyna się prawdziwa akcja – tekst w połowie okazuje się zmyślony. Stephen tłumaczy się, że tyle razy był na hakerskich opowieściach, że bez problemu może opisać to jakby znajdował się na jednej z nich, mimo że budynek, w którym owa konferencja się znajdowała, nie istnieje. Zaczyna wpadać w panikę, kręcić, tracić kontrolę nad własnymi emocjami. Idzie w zaparte i twierdzi, że został wrobiony przez grupę utalentowanych hakerów, którzy chcieli się wygłupić. W dzień przed publikacją artykułu o tej sytuacji dochodzi do konfliktu między Stephenem a naczelnym – ten odkrywa, że tekst jest w stu procentach zmyślony, wyssany z palca. Stephen szedł na łatwiznę i sam wymyślał fakty. Co gorsza, nie tylko w tym tekście, bo w niemal każdym, jaki dawał do publikacji, nie było nic związanego z rzeczywistością. Stephen traci pracę w redakcji, a film kończy się na sprawie sądowej wymierzonej przeciwko niemu właśnie.
Na strych wchodzi Paige, która przeprasza, że przychodzi tak bez zapowiedzi. Phoebe mówi, ze to nic nie szkodzi, mówi, ze jest jej ciężko gdy jest wśród ludzi i nie może powiedzieć im o swoim darze, który czasem jest bardzo uciążliwy. Piper zaczyna szukać kolejnych demonów, idzie na dół do swojego pokoju. Phoebe mówi,ze Piper ma coś w rodzaju magicznego rodzaju. Paige podchodzi do księgi i pyta czy tam są zaklęcia. Mówi, ze wygląda na starą. Phoebe mówi, że księga potrafi się bronić przed złem, oto są po prostu czary. Phoebe mówi, że mysi porozmawiać z Cole, a Paige mówi, ze może ją wziąć do biura i tam przejrzeć, Phoebe wychodzi, a Paige zaczyna przepisywać księgę cieni. Cole i Phoebe wzywają Leo, Cole od razu przechodzi do sedna sprawy i mówi, że jego żonie odbija, naraża życie jego i Phoebe, a przede wszystkim swoje. Leo pyta o co chodzi, a Phoebe mówi, że one się bardzo o nie martwią. Leo powiedział, że z nią porozmawia i postara się jej wyjaśnić o co chodzi i czego nie powinna robić. Phoebe mówi Leo, że Piper ignoruje Paige. Rozmowa z Leo była dosyć łatwa, on mówi jej, ze teraz ona musi dbać o relacje miedzy siostrami, kiedyś to ona z Prue się kłóciły i Piper próbowała je pogodzić, teraz średnią siostrą jest ona. Phoebe mówi, aż eń Ewie czy będzie potrafiła je pogodzić. Nie ma czasu aby o tym pomyśleć. Leo orbituje na górę do Piper. Paige przepisuje zaklęcia i wpada na pomysł, że wyniesie księgę z domu. Wyrzuca ją przez okno i idzie na dół. Na schodach zastaje Phoebe, która mówi, ze nie zdążyły porozmawiać. Paige wychodzi, a Piper szuka zła. Leo próbuje ją przekonać do innego zachowania. Leo mówi, ze jest też jej mężem, a nie tylko duchem światłości. Piper mówi, że jeśli leu nie potrafi przywrócić życia to nie ma ochoty na rozmowę. Leo mówi, że łatwiej jest uporać się z demonem niż z własnymi uczuciami. Piper znajduje demona i zabiera Cole i Phoebe. Paige w biurze kopiuje księgę cieni. Do pokoju wchodzi chłopak, który jest dosyć opryszczkowy. On oferuje swoją pomoc przy kopiarce, ona zabiera ją i czyta zaklęcie na przywrócenie piękności. Chłopak jest bardzo ładny. Chłopak, który wcześniej był bardzo pryszczaty teraz był piękny, miał gładką twarz. On jeszcze nie wiedział o co chodzi. Phoebe próbuje przekonać Piper, ale ona nie daje się przekonać. Cole podchodzi do pewnej bramy, a Piper chce wysadzić bramę, jednak tylko zamraża Cole, w końcu udaje jej się to, jednak wybuch odrzuca Cole. Mężczyzna wybiega z budynku a za nim pewne kobiety, demony. Piper zauważa, że demony są odporne na jej moce. Zaczyna się walka. To są harpie. Cole jest odmrożony i zabija jednego demona, reszta ucieka. Piper zostaje zainfekowana. Jednak na początku nie wie tego jeszcze. Cole radzi Piper żeby nie szukała tych demonów. Phoebe nie trzyma strony Piper, która koniecznie chce zabić wszystko demony. Cole mówi, ze demony są niebezpieczne. Piper mówi, ze unicestwi demony z nim lub bez niego. Cole mówi, że to są furie, chcą ukarać złych. Piper mówi, że z przyjemnością je unicestwi. Phoebe pyta co Cole przed nią ukrywa. Piper widzi bark księgi. Piper zmienia się w furię, a siostry próbują ją odmienić, z pomocą Paine wszystko się udaje.
Phoebe składa ubrania i wszystko do prania chce dać. Cole się zjawia w pokoju, a Phoebe pyta czy Cole przyszedł jen pomóc, on mówi, ze nie, a ona na to, że oc za pożytek z mocy skoro nie można jej użyć do poskładania rzeczy. Pranie nie chce się złożyć samo, a Cole pyta jaka wiedźma pociera nos i wszystko składa się samo. Phoebe opowiada, ze Marta Stevens. Phoebe mówi, ze to bohaterka jej ulubionego serialu telewizyjnego, a potem mówi, ze ciągle zapomina, ze Cole jest śmiertelnikiem zaledwie od miesiąca. Cole pyta co by powiedziała gdyby poszedł do pracy jako normalny człowiek. Phoebe mówi, ze skoro takie są kryteria człowieczeństwa to ona jest w tarapatach. Cole mówi poważnie, mówi, że Paige może mu załatwić pracę, a Cole mówi, że jeśli Phoebe nieć chce aby on poszedł do pracy wystarczy tylko powiedzieć, a ona zaprzecza, mówi, ze może iść do pracy, ale teraz będzie bardziej zajęty znajdzie swoją tożsamość, kiedy ona straci swoją, Ona mówi, że nie chce być taka jak Samanta, ta bohaterka, nie chce być kurą domową, która będzie tylko gotowała i prała. Phoebe mówi, że Samanta wyszła za człowieka, który całkowicie stłumił jej osobowość. Seriale to dobra sprawa, a Cole pyta jak serial o kobiecie, która zatraciła własną magię może być ulubionym serialem jego kobiety, przecież coś takiego nie mogło się hej aż tak bardzo podobać, a ona mówi, że to był jej jedyny wzorzec małżeństwa. On chodził do pracy, spotykał się z przyjaciółmi, a ona siedziała w domu i gotowała, prała, prasowała i z czasem zatrąciła swoją osobowość, nie była już Samantą tylko panią Stevens. Cole mówi, że z Phoebe będzie inaczej, bo ona będzie panią Turner, a ona się uśmiechnęła. Cole mówi, ze po pierwsze to inne czasy, a poza tym ona nie jest zwyczajna, on oświadczył się w walce, a ona odpowiedziała tak, wiec to chyba coś znaczy. On wykrwawiał się na śmierć, a ona powiedziała tak. Cole wstaje i daje Phoebe pierścionek. Obrączka jest babci, a Phoebe pyta skąd Cole ją ma, a on mówi, ze Piper mu dała aby on mógł go dać swojej ukochanej kobiecie, czyli Phoebe. Phoebe mówi, że to nie jest dobry znak, babcia miała wielu mężów. Cole mówi, ze widocznie babci podobało się małżeństwo. Phoebe się śmieje z tego co powiedział jej ukochany, a on klęka przed nią i się jej oświadcza. Prosi ją o rękę. Pyta czy ona zostanie jego żoną, a ona się zgadza ponownie.